Babki z piasku - zabawa matematyczna

Strona główna » Grupy » Misie » Babki z piasku - zabawa matematyczna

wielkość tekstu: A | A | A

Dzisiaj zapraszam Was kochane Misie i Waszych Rodziców do zabaw w piaskownicy.

Zapraszam was, abyście zaczęli dzień dobrze Wam znanym układem tanecznym „Głowa, ramiona, kolana, pięty” Zaproście do zabawy rodzeństwo: https://www.youtube.com/watch?v=ZYFAIupyHhM

 

Zabawa „ Co jest takie”. Rodzic wypowiada dowolne przymiotniki, np. zimny, ciepły, szybki, wolny, pachnący.....Dzieci podają nazwy rzeczy, roślin i zwierząt, które posiadają wymienioną cechę.

Ćwiczenia oddechowo-fonacyjne.

  • Dzieci śpiewają głoskę o na melodię znanej piosenki.
  • Mówią głoskę o jak najdłużej na jednym wdechu.
  • Mówią na przemian głoski a o a o a o a o a o........

 

. Zaczynamy od babek z piasku – poćwiczymy liczenie.

Wychodzimy z dzieckiem na podwórko do piaskownicy. Dziecko wybiera sobie foremkę do piasku.  Rodzic mówi dziecku zadania,  ono ilustruje je za pomocą babek z piasku i podaje wyniki.

 

- Zrób cztery babki. Policz je głośno. Usuń dwie babki. Ile babek zostało? Policz je.

- Zrób dwie babki. Policz je głośno. Dorób jeszcze dwie babki. Ile masz razem babek? Policz je.

- Zrób trzy babki. Policz je głośno. Usuń jedną babkę. Ile babek Ci zostało? Policz je głośno. Itd.

Jeśli nie dopisała pogoda, możemy użyć piasku kinetycznego (przepis poniżej) lub układać i  liczyć inne zabawki.

 

 Pozwólmy dziecku na zabawy swobodne w piaskownicy, możemy jedynie podpowiedzieć kilka propozycji:

 

-Jeśli znajdziecie jakiś patyk  dziecko może nim rysować co tylko chce, jak również odwzorowywać różne kształty np. słoneczko, kwiatek.

- Można też zbudować autostradę w piaskownicy, dołożyć kilka samochodzików i zorganizować wyścigi

- Piaskowe wypieki są najlepsze na świecie, a kawa z piasku smakuje wyśmienicie. Zabawa z odgrywaniem różnych ról również świetnie sprawdzi się w piaskownicy.

 

Jeśli pogoda spłata nam figla, jest i na to sposób, można użyć piasku kinetycznego i w domu rozpocząć zabawę. Jeśli nie macie takiego piasku bez problemu możecie go zrobić sami.

Przepis na piasek kinetyczny:

https://www.youtube.com/watch?v=G4S2gv8f2S8

Przepis na piasek kinetyczny

Przygotuj miskę, coś do mieszania i do dzieła!

Składniki potrzebne do zrobienia piasku kinetycznego:

  • 1 szklanka piasku,
  • 0,5 łyżki mąki ziemniaczanej lub skrobi kukurydzianej,
  • 1 łyżeczka płynu do mycia naczyń,
  • odrobina wody,
  • kolorowy barwnik (opcjonalnie).

Przygotowanie domowego piasku kinetycznego

Wsyp do miski piasek i mąkę ziemniaczaną, wymieszaj składniki. W osobnym naczynku wymieszaj płyn do naczyń z odrobiną wody. Potrzeba jej jedynie tyle, bo pojawiły się bąbelki. Przelej płyn do miski z piaskiem i mąką, dokładnie wszystko wymieszaj. Jeśli to konieczne, dodaj jeszcze troszkę wody, żeby uzyskać idealną konsystencję, która będzie łatwo się lepić. Jeśli chcesz, aby piasek kinetyczny bardziej przypominał ten sklepowy, dodaj barwnik (np. taki, jak do malowania pisanek), wówczas będzie miał piękny, zachęcający do zabawy kolor. Gotowe!

 

 

 A teraz pobawcie się w „Lustro”.

Weźcie jakiś krążek, który będzie pełnił rolę lustra. Róbcie różne miny do swojego lustra. Potem naśladujcie miny, które robi rodzic. Postarajcie się określić, jakie emocje przedstawiają miny rodzica.

 

 Spacer między babkami. Rodzice układają na podłodze kilka przedmiotów. Natomiast  dziecko ostrożnie spaceruje tak, aby nie nastąpić na żadną „babkę z piasku”.

 

 

 Dziś ogłaszamy  konkurs na najładniejszą babkę z piasku. Możecie ją ozdobić w dowolny sposób. Rodzica poproszę żeby zrobił zdjęcia i przesłał do nas.

 

Posłuchajcie proszę teraz opowiadania pt „ Wiaderko”, które przeczyta Wam Rodzic:

 

Jak ja lubię bawić się w piaskownicy. Zwłaszcza jeśli niedawno padał deszcz, bo wtedy piasek jest mokry i łatwo daje się lepić. Dawno nie udało mi się zrobić tak wspaniałych babek z piasku. Bawiłem się razem z Krzysiem, Martą i Darkiem. Do wybierania piasku najlepiej służyło nam plastikowe, niebiesko-żółte wiaderko. Gdy babcia przyprowadziła mnie do piaskownicy, ono już tam było. Podczas zabawy wszyscy korzystaliśmy z niego po kolei. Gdy trzeba było wracać do domu, Krzyś, Marta i Darek zebrali swoje zabawki.

– Jeszcze wiaderko – przypomniałem im.

– Ono nie jest nasze. Myśleliśmy, że należy do ciebie – powiedziała Marta i pobiegła za mamą.

W piaskownicy nie było już nikogo, tylko ja, piasek i wiaderko. Szybko otrzepałem je z piasku i włożyłem do niego moje foremki.

– Dziękuję – powiedziałem w stronę piaskownicy i wróciliśmy z babcią do domu.

– Dobrze, że już jesteście, obiad gotowy – przywitała nas w progu mama.

A gdy zdejmowaliśmy buty, zauważyła wiaderko i spytała:

– Skąd je masz?

– Ładne, prawda? Jest moje – wyjaśniłem.

– Ale skąd je masz? – nie ustępowała mama.

– Z piaskownicy – odpowiedziałem.

– W piaskownicy nie kupuje się wiaderek. Jeśli tam leżało, to na pewno jakieś dziecko zapomniało je zabrać – tłumaczyła mama.

– Nieprawda. Wszystkie dzieci zabrały swoje zabawki, a ono zostało. Teraz jest moje – starałem się przekonać mamę.

– To wiaderko byłoby twoje tylko wtedy, gdybyś je kupił lub dostał. Z tego, co mówisz, wynika, że zabrałeś coś, co nie należy do ciebie, a tak robić nie wolno – upierała się mama.

– Nieprawda. Ja je dostałem. Dostałem je od piaskownicy – powiedziałem.

– Co takiego? – zdumiała się mama.

– Tak, bo to jest taka specjalna piaskownica. Jeśli dziecko wrzuca do niej śmieci albo sypie 92

komuś piasek na głowę lub w ogóle jest niegrzeczne, to ta piaskownica połyka mu jakąś zabawkę. No, robi się taki dołek, do którego wpada łopatka czy foremka, i już nie można jej odnaleźć, choćby wszyscy szukali nie wiem jak długo. A jak dziecko jest grzeczne i ładnie się bawi, to piaskownica wypluwa dla niego jakąś zabawkę. Wtedy dziecko znajduje nagle na przykład takie wiaderko i ono jest już jego. No i właśnie dla mnie piaskownica je wypluła – powiedziałem, wskazując wiaderko.

Mamie z wrażenia brwi uniosły się wysoko do góry.

– Co ty powiesz! A dostałeś już wcześniej coś od tej piaskownicy? – spytała.

– Tak, kiedyś wypluła dla mnie pieniążek. Znalazłem go, jak kopałem moją koparką głęboki dołek. Teraz ten pieniążek leży na półce w moim pokoju – wyjaśniłem.

Mama zastanawiała się nad czymś przez chwilę, a potem powiedziała:

– Wiesz, ja myślę, że powinniśmy jednak odnieść to wiaderko. Może piaskownica połknęła je jakiemuś dziecku, które było niegrzeczne, bo miało na przykład zły dzień. A teraz ktoś szuka go i martwi się, no i pewnie już wie, że w piaskownicy trzeba się bawić grzecznie. Najlepiej by było, gdyby piaskownica wypluła je właśnie dla niego. A tobie po drodze do parku kupimy taki kolorowy komplet: wiaderko, łopatkę i grabki. Byłeś ostatnio bardzo grzeczny i zasłużyłeś na prezent. Co ty na to? – spytała mama.

– Naprawdę dostanę taki komplet? To super! A to wiaderko umyję i możemy je oddać piaskownicy.

– Doskonale. Kamień spadł mi z serca, że się nie upierasz, by je koniecznie zatrzymać – ucie¬szyła się mama.

– Duży był? – spytałem.

– Kto? – zdziwiła się mama.

– Kamień – wyjaśniłem.

– Jaki kamień? – pytała dalej.

– No ten, co spadł ci z serca. I w ogóle, to gdzie on spadł, bo nie zauważyłem? I skąd on ci się tam wziął? – chciałem wiedzieć.

– To się tylko tak mówi, Tomeczku – uśmiechnęła się mama.

– Jak ja mówię, że piaskownica wypluła mi wiaderko, bo byłem grzeczny, to mama patrzy na mnie dziwnie. A potem sama ma jakieś spadające kamienie, których nie można zobaczyć – pomyślałem.

– Mamo, jeśli sądzisz, że powinniśmy odnieść to wiaderko, to może ty też połóż sobie z powrotem ten kamień. Żeby już wszystko było na swoim miejscu, co? – zaproponowałem.

Rozmowa na temat opowiadania.

                Gdzie bawił się Tomek?

                Czy wiaderko, którym się bawił, było jego?

                Dlaczego wziął wiaderko do domu?

                Co powiedziała na to mama?

                Czy można zabierać rzeczy pozostawione przez kogoś?

                Co powinniśmy zrobić, gdy znajdziemy czyjąś zgubę?

 

Poproszę, żebyście otworzyli teraz Karty Pracy część 4 na stronie 67, wykonajcie proszę zadanie starannie i dokładnie.

 

DLA CHĘTNYCH MISIÓW-

Teraz zapraszam do stworzenia huśtawki dla ludzika lego lub innego ulepionego z np. z plasteliny, tutaj znajdziecie pomocny link: https://pakano.pl/hustawka-dla-ludzika/

 

ZABAWY I ĆWICZENIA W RAMACH POMOCY PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ

Zabawy rozwijające sprawność manualną

- nawlekanie koralików na tasiemkę, sznurówkę lub żyłkę

- przewlekanie wyszywanki( bez igły) i przekładanie przez otwory

-owijanie włóczki, sznurka, skakanki na dłoni poprzez obroty nadgarstka

- zakręcanie i odkręcanie nakrętek

- zabawy: strząsanie wody z palców, wytrząsanie piasku z rękawa

  -nawijanie nitki na kłębek:

-ugniatanie kul z gazety jedną ręką

 

Zabawy relaksacyjne

Przykłady masaży dla dzieci. Spacer Wyruszamy w drogę (uderzamy dłońmi płasko w uda, naśladując odgłosy). Teraz trochę pobiegniemy (szybciej uderzamy). Wyprzedza nas jeździec na koniu (wyklepujemy rytm galopującego konia). Przechodzimy przez most (bijemy się w pierś). Na brzegu lasu widzimy sarenkę, skradamy się po cichutku, żeby jej nie spłoszyć ( czubkami palców dotykamy ud). Zaczyna wiać wiatr, coraz silniejszy huragan (wydmuchujemy powietrze, naśladujemy gwizd wiatru). Sarenka ucieka wielkimi skokami (uderzamy mocno dłońmi w uda, unosimy je w górę i ponownie uderzamy uda). Wracamy pomału do domu, niektórzy są zmęczeni i wloką się na końcu, szorując nogami (dłonie udają wolne kroki).                                                                                                                                                                                                                          Masaż z myszką Cicho, cicho, w puszystej kurteczce Chodziła raz myszka po gładkiej półeczce (powolne głaskanie) Znalazła ser żółty, ząbkami go jadła (powolne ściskanie szczypanie) Strzepnęła okruszki (szybkie klepanie, strzepywanie) W kąciku usiadła okruszki zebrała Ząbkami je zjadła ( powtórne ściskanie) Po gładkiej półeczce chodziła w kurteczce ( głaskanie).

 

ŻYCZYMY MIŁEJ ZABAWY I DOBREGO DNIAheart

 

 

czytano: 41 razy

autor: p2zawiercie.pl

data dodania: 2020-06-12 07:50:31

Ciekawostki

  • „To moje przedszkole – tu się bawię, uczę, rozwijam” Zapewnienie warunków bezpiecznego pobytu dziecka w przedszkolu i poza nim oraz serdeczne, podmiotowe podejście do wychowanka, wynikiem czego jest pozyskiwanie sympatii i zaufania. Wzbogacanie bazy materialnej i podnoszenie estetyki ...dalej 
  • „Każdy z nas jest inny” Akceptacja samego siebie, bazowanie na indywidualnych predyspozycjach, rozwijanie uzdolnień, pomoc w pokonywaniu trudności, radzenie sobie z nimi. Całościowa, wnikliwa obserwacja dziecka z nastawieniem na uzyskanie określonych efektów rozwojowych dziecka.dalej 
  • „Ty zawsze masz dla mnie czas, rozumiesz moje potrzeby” Świadoma, pełna zaangażowania praca nauczycieli poprzez odpowiedni dobór zabaw, by autentycznie odpowiadały potrzebom dzieci i zaspakajały ich ciekawość świata. Samokształcenie nauczycieli, doskonalenie zawodowe, wykorzystywanie ...dalej 
Wycieczka do parku
Wycieczka na skrzyżowanie
Ratownicy GOPR
Dzień dziecka

Przedszkole Nr 2 im. Misia Uszatka Zawiercie
ul. Marszałkowska 28, 42-400 Zawiercie

tel.: 32 67 226 10
e-mail: p2zawiercie@zawiercie.eu

  • img_20201026_1117321890
  • img_20201026_1117211890
  • img_20201026_1117201890
  • img_20201026_1117081890
  • img_20201026_1116521890
Przedszkole Nr 2 im. Misia Uszatka Zawiercie
Poleć stronę
Wypełnij formularz kontaktowy
Wersja mobilna